Muzyka dla dzieci, którą pokochają także rodzice

Agata Swieton
Agata Swieton
 

O nas

Agata Świętoń

Pomysłodawczyni płyt Kolory i Emocje.

Autorka tekstów i muzyki, wokalistka, logopedka, żona swojego męża, mama Hani, Janki i Michaliny.

Nina Hunter

 

Ilustratorka, malarka, grafik, artystka wizualna, autorka ilustracji na płytach Kolory i Emocje, mama Gabrysia.

więcej

Paweł Osicki

 

Muzyk, perkusista, producent muzyczny, architekt, grafik, pedagog, twórca muzyki do filmów, teatru, społecznik i Gdynianin. Współtwórca i wykonawca muzyki na płytach Kolory i Emocje, realizator oraz producent nagrań.

Ignacy Jan Wiśniewski

Pianista jazzowy, kompozytor muzyki teatralnej i filmowej, aranżer, akompaniator, wykładowca Akademii Muzycznej w Gdańsku, współtwórca oraz wykonawca muzyki na płytach Kolory oraz Emocje, prywatnie mąż i tata Andzi.

więcej

Koncerty

Skawiki
Na płycie "Kolory" zaśpiewały z nami "Skawiki" z MDK z Gdyni Grabówek. Przygotowane przez kochaną Basię Skawińską.
Muszelki
Na płycie "Emocje" zaśpiewały z nami "Muszelki" z MDK z Sopotu. Przygotowane przez Jagodę Drozdecką.
 
agenda-transparent-15.png

Oferta

Wydawnictwa

 
 
 

Kontakt

  • YouTube Ikona społeczna
  • Facebook Social Icon
 

Miłość.

Co to jest ta miłość?
Czy to miła jest ość?
Co nam w gardle nie stanie wcale.

Co to jest ta miłość?
Czy to miły jest łoś?
Co się zawsze śmieje w głos.

Miłość to coś wielkiego,
niewypowiedzianego.
Czujesz ją w całym sobie
w sercu, w nogach, w głowie.

Co to jest ta miłość?
Czy to może jest ił? Taka skała
co wcale z nóg nie zwala.

Co to jest ta miłość?
W końcu powiem Ci już.
To uczucie tak piękne, największe,
najlepsze i już!

Wyraz twarzy.

Jest taki wyraz co,
ma w sobie grymas, no.
A taki grymas mówi, że
jest nam trochę źle.
G-R-Y-M-AS, GRYMAS!

Jest taki wyraz co,
ma w sobie uśmiech, no.
A taki uśmiech mówi, że
jest nam bardzo fajnie.
U-Ś-M-I-ECH, UŚMIECH!

To wyraz naszej twarzy
od razu się kojarzy
z tym, co przeżywamy,
co w środku siebie mamy.

Jest taki wyraz co,
ma pomarszczony nos.
A taki nos mówi, że
czujemy do czegoś wstręt.
W-S-T-R-Ę-T, WSTRĘT!

Jest taki wyraz co,
zaciska zęby, no.
A takie zęby mówią, że
złość pojawia się.
Z-Ł-O-Ś-Ć, ZŁOŚĆ!

Jest taki wyraz co,
ma wielkie oczy, no.
A takie oczy mówią, że
strach w nich skrywa się.
S-T-R-A-CH, STRACH!

Jest taki wyraz co,
otwiera buzię, no.
A taka buzia mówi, że
zdziwienie pojawia się.
ZDZI-WIE-NIE -E, ZDZIWIENIE!

Smutek.

Mam w sobie smutek i dobrze mi z tym.
Nie muszę wciąż uśmiechnięta być.
Kiedy się w tym smutku skrywam
i niewiele się odzywam, to właśnie tak
poznaję siebie, siebie.

Mam w sobie smutek i powiem ci coś.
To najlepsza chwila na myśli sto.
Możesz się pozastanawiać,
wiele pytań sobie zadać i właśnie tak
poznajesz siebie, siebie.

Gdy masz w sobie smutek, pamiętaj, że
jest Ci potrzebny, nie skrzywdzi Cię.
Lepiej przed nim nie uciekaj,
wykorzystaj i przeczekaj, bo właśnie tak
poznajesz siebie, siebie.

Wstręt.

Hokus-pokus! Oswajamy to, do czego na co dzień wstręt mamy.
Czary-mary! Oswajamy powolutku, małymi kroczkami.

Kiedy masz wstręt i nie chcesz jeść tego, co inni jedzą.
Pamiętaj nie, nie zmuszaj się.
Powoli poznawaj, oswajaj, za szybko nie działaj.

Kiedy masz wstręt i nie chcesz swych oczu otworzyć i patrzeć.
Pamiętaj nie, nie zmuszaj się.
Powoli poznawaj, oswajaj, za szybko nie działaj.

Kiedy masz wstręt i nie chcesz czuć smaku, zapachu, dotyku.
Pamiętaj nie, nie zmuszaj się.
Powoli poznawaj, oswajaj, za szybko nie działaj.

Złość.

Jestem zła!
Zjadłabym mamę, tatę i psa.
Bo jestem zła!
Zjadłabym brata, siostrę i lwa.

Jakiś dziwny stan ogarnął mnie.
Mam ochotę wykrzyczeć się.
W głowie szumi, śmiać się nie chce, nie.
Mam ochotę wytupać się.

Zastanowię chwilę się,
czemu złość ogarnia mnie?
Czego mi brakuje, czego potrzebuję,
że teraz...

Jestem zła!
Zjadłabym mamę, tatę i psa.
Bo jestem zła!
Zjadłabym brata, siostrę i lwa.

Aż gorąco w ciele robi się.
Mam ochotę wyskakać się.
Jest mi dziko, jest mi źle.
Mam ochotę nie odzywać się.

Zastanowię chwilę się,
czemu złość ogarnia mnie?
Czego mi brakuje, czego potrzebuję,
że teraz...

Jestem zła!
Zjadłabym mamę, tatę i psa.
Bo jestem zła!
Zjadłabym brata, siostrę i lwa.

Powiedz.

Powiedz to, co czujesz, co czujesz.
Tylko tak radę sobie z wszystkim dasz.
Wyrzuć to z siebie! Co czujesz, co czujesz.
Tylko tak emocje swe zrozumiesz.

Kiedy złość nadchodzi, to pamiętaj o tym, że
to nic, a nic nie szkodzi.
Trzeba umieć złościć się. A jak?

Gdy zazdrościsz czegoś, to pamiętaj o tym, że
nie ma w tym nic złego,
tylko nie ukrywaj jej. A jak?

Gdy smutek Cię dopada, to pamiętaj o tym, że
to normalna sprawa.
Smutek też potrzebny jest, ale żeby nie trwał za długo to najlepiej...

Wszyscy tak już mamy, że czujemy różnie się,
dużo przeżywamy.
Dobrze mówić o tym jest, więc...

Kołysanka – wyciszanka.

Zaśnij, proszę, oczka zmruż.
Sen przytuli Cię.
Do poduszki główkę przytul
może przyśni się.

Słońca blask,
nieba błękit,
ciepły wiatr,
dotyk ręki,
rzeka mlekiem płynąca
i twój miś.

Zobacz, Księżyc ziewa już,
kładzie się do snu.
Gdy otworzysz rano oczy,
może będzie tu.

Słońca blask,
nieba błękit,
ciepły wiatr,
dotyk ręki,
rzeka mlekiem płynąca
i twój miś.

 

Zazdrość.

A ja nie mam tego, co ktoś inny ma.
A ja nie mam tego, co ktoś inny ma.
A ja nie mam tego, co ktoś inny ma.
A Ty nie masz tego, co mam ja.

Pomyśl o tym, co masz.
Zawsze lepiej tak robić,
zamiast tracić swój czas
na myślenie co inny ktoś ma.

Na ten przykład Olek
ma zabawek worek.
Pozazdrościć można mu.
Wszystkie piękne, nowe,
całkiem odlotowe,
aż nie mogę złapać tchu.

Koleżanka Ania
piękne ma ubrania.
Pozazdrościć można jej.
Zawsze coś nowego
i wyjątkowego.
Czuję, że ja też tak chcę.
Co robić?

Pomyśl o tym, co masz.
Zawsze lepiej tak robić,
zamiast tracić swój czas
na myślenie co inny ktoś ma.

Mój kolega Tomek
ma na drzewie domek.
Pozazdrościć można mu.
Własny i fajowy,
całkiem odlotowy.
Aż nie mogę złapać tchu.

Kuzynka Tereska
ma małego pieska.
Pozazdrościć można jej.
Taki jest wesoły,
do zabawy skory.
Czuję, że ja też tak chcę.
Co robić?

Strach.


Mamy w sobie pewną moc.
Każdy z nas ją posiada.
Niby nic, a jednak coś.
Na nasz znak się pojawia.
Dzięki niej unikniesz niebezpieczeństw,
groźny lew nie pożre Cię.
Przetrwasz wiele na tym naszym świecie,
bo masz moc bania się.

Strach ma wielkie oczy!
Czy to źle? No co Ty!
Nie ma sensu bać się bania.
Strach potrzebny jest nam do przetrwania.

Mamy w sobie pewną moc.
Każdy z nas jej używa.
Niby nic, a jednak coś.
Gdy gęsią skórką się pokrywasz
to sygnał, że się dzieje coś ważnego
i może nogi trzeba wziąć za pas.
Uciekać, by uniknąć czegoś złego.
Ta moc ochronną siłę ma.

Mamy w sobie pewną moc.
Każdy z nas ją posiada.
Niby nic, a jednak coś.
Gdy mamą, tatą się zasłaniasz,
to pamiętaj, że nadejdzie chwila,
że strach przezwyciężyć będziesz chciał,
bo znajdzie się gdzieś w Tobie wielka siła.
Tymczasem pozwól sobie się bać.

Radość.

Och jak lekko czuję się.
Jakbym unosiła się nad ziemią.
Mogę wszystko, jeśli chcę,
bo radość wypełnia mnie.

Zagraj ze mną w taką grę,
co radością nazywa się.
Ja się śmieję, Ty się śmiej.
Zagrajmy, zagrajmy więc.

Raz i dwa — cha, cha, cha!
Dwa i trzy — teraz Ty!
Cztery, pięć — śmiej się, śmiej!
To zaraźliwe jest.

Radością fajnie dzielić się,
podawać dalej komuś, kto ma jej mniej.
Mały, duży, człowiek czy zwierz
lubi cieszyć się.

Zagraj ze mną w taką grę,
co radością nazywa się.
Ja się śmieję, Ty się śmiej.
Zagrajmy, zagrajmy więc.

Wstyd.

Jak struś schować głowę w piasek i już.
Jak mysz siedzieć pod miotłą i „ciiii”.
Jak słup nie poruszać się w tył czy w przód.
Po prostu zniknąć.

Chcę być niewidzialna, w cieniu gdzieś żyć
i w tył zrobić krok, schować się w mrok.
Gdzieś w kąt zaszyć się jak najdalej stąd.
Po prostu zniknąć.

Nic to przyjemnego, kiedy wstydzisz się czegoś
i znikać chcesz i znikać chcesz.
Powiedz, co czujesz, każdy to zrozumie.
Nie znikaj, nie znikaj, nie znikaj, nie znikaj, nie!

Jak duch schować się w szafie i już.
Jak tlen niewidocznie unosić się.
Jak żółw skorupę zamknąć na klucz.
Po prostu zniknąć.

Emocje.

Różnie bywa, różne mamy dni,
bo człowiek skrywa wiele emocji.
Różnie bywa, różne mamy dni,
bo wiele wpływa na to, jak czujemy się my.

Czy jest czas na spanie,
czas na śniadanie,
na nicnierobienie,
czas na tulenie?
Na poznawanie,
w grupie działanie,
chodzenie po drzewie
i czas dla siebie.

Emocji mam pełen dzban,
a każda z nich jest jak kwiat.
Bukiecik co dzień inny mam.
Nikomu go, nikomu go nie dam.

Baza.

Mamo, tato buduj ze mną
taką bazę, co na pewno
bezpieczeństwo da,
kiedy pójdę w świat.

Pokaż jak, Ty radzisz sobie,
z emocjami co są w Tobie,
a nauczę się
jak radzić sobie też.

Mamo, tato daj mi, daj
sygnał, że nie jestem sam.
Obok bądź i mocno wspieraj,
gdy emocji świat otwieram.
(otwiera się).

Mamo, tato naucz mnie,
jak emocje nazwać swe,
wtedy łatwiej jest
zmierzyć z nimi się.

Daj mi czas i sposobność
na zabawę swobodną,
bo to właśnie w niej
emocji uczę się.


 

Biały.

Białe mleko, biały ser,
białe chmurki na niebie.
Biała kartka, biały krem,
biała owca, biały tren.

Białe w jajku białko, białe we krwi ciałko i śnieg, śnieg, śnieg.

Biały bałwan, biały świt,
biały duch pod kołdrą śpi.
Biała gąska i niedźwiadek,
biała bluzka przed obiadem.

Biała mąka, biała sól,
biały gips na nogi ból.
Biały puchacz i maślanka,
biała beza, biała pralka.

Fioletowy.

Fioletowy, ja nie daję głowy, gdzie on jest.
Ciągle myli tropy, bardzo lubi chować się.
Może introwertyk z niego. Kto to wie?
Może nie jest pewny swego i dlatego
nie dziw się, że:

Fioletowa jest czerwona kapusta,
fioletowe ma usta.
Fioletowa jest czarna porzeczka,
fioletowe ma usteczka.
Fioletowa jest czerwona cebula,
fioletowa jej skóra.
Fioletowa jest kiść czerwonych winogron
fioletowy sieją pogrom.

Fioletowy ja nie daję głowy, gdzie on jest.
Na paluszkach chodzi, bezszelestnie skrada się.
Może peszą go spojrzenia. Kto to wie?
Może nie wychodzi z cienia, bo mu bardzo
dobrze tam jest?

 

Czerwony

Na czerwono namaluję serce
i paprykę, co ma bardzo ostry smak.
Kiedy biegam zawsze mam rumieńce
tak czerwone, jak na łące mak.

Klaśnij w dłonie, jeśli wiesz, co jest czerwone.
Klaśnij w dłonie swe.

Mama często ma czerwone usta,
a Mikołaj zawsze swój czerwony strój.
Może nie wiesz, że czerwona jest langusta
i czerwony jest biedronek rój.

Mróz maluje uszy na czerwono,
a z kolana leci mi czerwona krew.
Polska flaga tej czerwieni, też ma sporo,
a czerwone słońce żegna dzień.

Czarny

Czarny to kolor bardzo poważny,
mówią niektórzy, że straszny.
A ja go lubię, bo dobrze wiem,
gdzie czarny kryje się.

W pięknych włosach mojej mamy.
I w tym polnym żuczku małym.
W Morzu Czarnym jak atrament.
W paskach zebry mieszka stale.
W kropkach malutkiej biedronki.
Na grzbiecie ziemniaczanej stonki.
W śmiesznej czapce mego dziadka.
Czarny to prawdziwa gratka!

Czarny nad wyraz jest elegancki,
dostojny, bardzo szarmancki.
Na co dzień w smoking ubiera się,
lecz także kryje się.



 

Brązowy

Stary niedźwiedź mocno śpi,
bo miał bardzo ciężki dzień.
Rano zjadł daktyle trzy
i czekoladowy krem.

Potem wybrał się tramwajem
na karmelowe lody
i posypał je kakaem
dla większej osłody.

Usiadł na ławeczce w parku
na króciutką chwilkę,
bo w kieszeni znalazł swej
malutką pralinkę.

Kiedy wracał, spotkał Dzika
w wybornym humorze.
Dzik wybierał się do Byka.
Misiu, pójdziesz może?

Podreptali wesolutko
w Byka chatki stronę,
chrupiąc z każdym swoim krokiem
migdały prażone.

Krok-krok, migdał-migdał,
Puk-puk. “Kto tam? Kto tam?”
“Byku już otwieraj drzwi
To my nie Hipopotam.”

I siedzieli, zajadając
słodziutkie pierniki,
bo jak widzisz, stary Miś
lubi smakołyki.

Ale muszą one być
w kolorze misiowym.
W jakim? Zgadnij!
Tak! Tak! Tak!
W kolorze brązowym!


 

Niebieski.

Co jest niebieskie?
Jeśli zgadniesz; Świetnie!
bo niełatwe to pytanie jest.
Słuchaj zagadki!
Jeśli wiesz to wrzaśnij
co niebieskie, niebiesiutkie jest.

Nad głowami z obłokami...
Czy wiesz co to jest? (NIEBO)

Z ciepłym piaskiem i falami...
Czy wiesz co to jest? (MORZE)

O tych kwiatkach nie zapomnisz...
Czy wiesz co to jest? (NIEZAPOMINAJKI)

W lesie owoc mieszka ten...
Czy wiem co to jest? (JAGODA)


 

Szary.

Szare komórki w głowie mam.
Ciężko pracują, by nudny zmienić stan.
Kiedy szarość za oknem i leje
to posłuchaj wtulając się w koc.
Kto na co dzień z szarości się śmieje
prosto w nos:

Słoń co trąbą prysznic bierze.
Kamień co nie mówi nic.
Mała myszka z nosem w serze.
Zając kic, kic, kic.
Gołąb z krakowskiego rynku.
Wilk co w bajce babcię straszy.
Foka z wesołego cyrku.
Piesek Basi.

Pomarańczowy.


Lubię jesień.
Jesień niesie kosze grzybów pełne.
Trochę wiatru, trochę deszczu,
popołudnia senne.
A kieszenie pełne liści.
(Tak, tak, tak to pomarańczowy świat)
Wszędzie mali kałużyści.
(Tak, tak, tak to pomarańczowy świat)
Przy kominku ciepła chwila.
(Tak, tak, tak to pomarańczowy świat)
W każdym daniu pyszna dynia.
(Tak, tak, tak to pomarańczowy świat)
Lubię jesień. Jesień w lesie
to jest spotkań wiele.
Tu wiewiórka, a tam lisek
moi przyjaciele.
Lubię jesień. Jesień niesie
dźwięków pełne uszy.
Gra na rynnie deszczu kroplą,
Wiatrem gwiżdże, nuci.


 

Różowy

Na ulicy Zamkowej
co z pięknych widoków słynie,
mieszka mała dziewczynka,
co Róża ma na imię.

Róża jak to róże
uwielbia być różowa
i jest pod tym względem
wręcz bezkompromisowa.

Na obiad jada Róża
łososia z batatami
na deser słodkie liczi
lub jogurt z malinami.

Różowe wszystkie stroje
od stóp po głowy czubek
widelec, łyżka, talerz,
a nawet Róży kubek.

Nie martwią Róży zbytnio
problemy żadnej miary,
bo nosi zawsze z sobą
różowe okulary.


 

Zielony

Krowa skubie trawę,
królik koniczynę.
Długa zaś żyrafa robi śmieszną minę
i zajada liście z najwyższego drzewa.
Nikt tam nie dosięgnie,
bo takiej szyi nie ma.

I ja bardzo lubię jeść to co jest zielone
z mamą, tatą robię zupę i warzywa kroję.
Por, cukinia, brokuł, szpinak, okrąglutki groszek.
W garnku wszystko wyląduje.
Zupa! Bardzo proszę!

Chomik je ogórki,
Słonie zaś konary.
Żółw gryzie sałatę i choć taki mały,
może zjeść jej nawet
całą wielką główkę.
Lubi jeść ją bardziej niż ciepłą parówkę.

 

Żółty

Mała kaczuszka,
żółta jak miód,
szła po żółtym piachu.
A żółte słońce na jej dziób
padało z dozą strachu.
Czy ona nie jest za bardzo żółta?
Myślało Słońce sobie.
Bardziej niż banan i niż cytryna
i ser z dziurami w sobie
niż żółtko w jajku, światło latarni i lody
waniliowe.
Ja, Słońce jestem najbardziej żółte.
Zapamiętajcie sobie!!!

Kolory

Czerwony to złość,
gdy coś daje w kość.
Żółty to radość
do optymizmu słabość.
Zielony nadzieja i wiara w marzenia.
Czarny smutek, żal poważny bardzo stan.

Ref.
Jesteśmy jak tęcza złożeni z wielu barw,
a każda z nich znaczenie ma.
Kolor emocje nam określa
i naszych uczuć stan.
A wszystkie one tworzą nas.

Niebieski to spokój
nieważne co wokół.
Szary to nuda nic nie chce się udać.
Biały to chłód co mrozi jak lód
Pomarańczowy i na sercu cieplej ci.

Brązowy to siła co w gorszy czas trzyma.
Fiolet to magia co życie ubarwia.
I wreszcie różowy też nietuzinkowy
kolor czułości i wielkiej Miłości.


 

© 2019 Agata Świętoń

Agata Swieton

Agata Swieton